News

Mentor gwiazd OpenAI chce zbudować „polskie MIT”

Profesor Leszek Pacholski kształcił m.in. naukowe gwiazdy OpenAI. Teraz – wraz z zespołem – chce stworzyć wyjątkowy instytut, który pozwoliłby takim talentom rozwijać się w Polsce.

Michał Karbowiak
Michał Karbowiak|
Szkic ołówkowy prof. Leszka Pacholskiego z jego wychowankami: Michałem Moskalem, Aleksandrem Mądrym i Łukaszem Kaiserem
Prof. Pacholski i jego wychowankowie: Michał Moskal, Aleksander Mądry, Łukasz Kaiser

Profesor Leszek Pacholski pracował z wieloma wybitnie uzdolnionymi studentami. O trzech z nich opowiadał w ostatnim wywiadzie dla Polish Tech Minds.

To

  • Prof. Aleksander Mądry (profesor MIT i jeden z głównych naukowców OpenAI),
  • Łukasz Kaiser (współautor przełomowego artykułu „Attention Is All You Need", który stanowi fundament współczesnej AI oraz dużych modeli językowych, laureat NEC C&C Prize – często nazywanej „japońskim Noblem"; uznawany za kluczową postać w OpenAI),
  • Michał Moskal (były wieloletni pracownik Microsoft Research, autor języka programowania Nemerle, dziś również w OpenAI).

Wszyscy oni są absolwentami Uniwersytetu Wrocławskiego, wszyscy współtworzą jedną z najważniejszych firm i jedną z najważniejszych technologii na świecie.

Wyjechali, bo w Polsce nie widzieli potencjału do realizacji ważnych projektów, ale też zespołów, w których mogliby to robić.

Poza systemem

– Drenaż mózgów sam w sobie nie jest zły. Prawdziwy problem polega na tym, że polska nauka pozostaje odcięta od globalnego obiegu talentów. Powinniśmy bez żalu wypuszczać w świat takie umysły jak Mądry, Kaiser czy Moskal, ale musimy też potrafić przyciągać w zamian światowe talenty - nie tylko wracających polskich emigrantów, ale badaczy wszystkich narodowości i z różnych środowisk. Tylko tak rodzi się ten kluczowy intelektualny ferment, krzyżowanie idei i inspiracji potrzebne do przełomowej nauki – mówił w wywiadzie profesor Pacholski.

Podkreślał, że aby zatrzymać talenty w Polsce trzeba stworzyć nową instytucję, poza obecnym systemem.

– Jeśli chcemy w Polsce zbudować naprawdę światowej klasy uniwersytet badawczy, nie da się tego zrobić w ramach istniejącego systemu szkolnictwa wyższego. Trzeba go zbudować całkowicie poza obecnym systemem. Żeby przyciągnąć i zatrzymać takie talenty jak Kaiser, Mądry czy Moskal, potrzebujemy światowej klasy mentorów, którzy sami zostali ukształtowani w najlepszych instytucjach na świecie – mówił Pacholski.

MINT Institute

Taki projekt obecnie się tworzy. O budowie Międzynarodowego Instytutu Nauki i Technologii (MINT Institute) zespół profesora Pacholskiego opowiadał na Komisji Gospodarki i Rozwoju w polskim parlamencie. Gdyby spróbować oddać ambicje tego projektu, nazwalibyśmy go czymś na kształt polskiego MIT.

Cele?

  • Przyciągnięcie najzdolniejszych ludzi z całego świata
  • Ograniczenie odpływu polskich talentów
  • Dostarczenie kadr premium dla polskiej gospodarki

– Nie wystarcza nam dzisiaj ani bycie montownią Europy, ani to, że mamy fajne drogi ekspresowe. Dzisiaj jako Polska musimy zrobić coś więcej. I chcemy zrobić coś więcej – mówił Roman Jędrkowiak, z zespołu profesora Pacholskiego podczas obrad komisji.

Czym MINT Institute różniłby się od obecnie istniejących instytutów czy uczelni?

Nastawieniem na gospodarkę. Kształcenie doktorantów i adiunktów odbywałoby się wyłącznie przez udział w badaniach naukowych, bez prowadzenia działalności dydaktycznej.

W instytucie młodzi naukowcy pracowaliby maksymalnie trzy – cztery lata, tak by potem wzmocnić istniejące firmy lub stworzyć własne.

MINT Institute i wzorce ze świata

Instytut opierałby się na zwinnych zespołach zbudowanych z międzynarodowych talentów. I tworzonych przez najlepszych ekspertów w swoich dziedzinach.

Skala zatrudnienia? Po pięciu latach 250 osób, po dekadzie – blisko 600. Dla porównania, czołowe polskie uczelnie zatrudniają raczej kilka tysięcy ludzi.

W MINT byłaby relatywnie niewielka administracja, a profesorów dwa razy mniej niż post-doków i adiunktów oraz pięć razy mniej niż doktorantów.

Nad całością czuwałaby Rada Powiernicza złożona z przedstawicieli innych, czołowych instytucji badawczych na świecie, a także środowiska biznesu.

Budżet? W pierwszym roku 22 mln zł. Do 2031 roku blisko 1,5 mld zł.

– Na świecie są przykłady, z których zamierzamy czerpać: jak Institute of Science and Technology Austria (ISTA) w Wiedniu, Korea Advanced Institute of Science and Technology (KAIST) w Korei Południowej, Politechnika w Lozannie czy oczywiście legendarny Stanford. Naprawdę stać nas na stworzenie czegoś podobnego – mówił Artur Sawicki, z zespołu prof. Pacholskiego.

Roman Jędrkowiak: Stawką jest nasza suwerenność technologiczna. Pewne technologie, pewni ludzie są właściwie nie do kupienia, a jeśli już, to za potężne pieniądze, które dodatkowo nie zostają w Polsce. Musimy to zmienić.

Tagi
  • leszek pacholski
  • mint instytute
  • roman jedrkowiak
  • artur sawicki
Udostępnij
O autorze
Michał Karbowiak - autor Polish Tech Minds

Michał Karbowiak

Dziennikarz i specjalista od biznesu, zajmujący się historiami, które zwykle umykają światowym mediom. Łączy polską innowacyjność z globalną perspektywą.

LinkedIn